sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 8

Jeśli chcecie następny = komentarz :) #MiniSzantaż
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


-Tego, że ja...-miał już coś powiedzieć, ale ktoś nam przerwał. Harry.
-Hassy, moglibyśmy porozmawiać ?
-Ona nie chce z tobą rozmawiać.- Zayn stanął pomiędzy nami , zakrywają mnie swoim ciałem.
-Zayn przestań. - przesunęłam trochę chłopaka w bok-Harry nie mam na to czasu anie ochoty teraz..
Po prostu porozmawiamy o tym na imprezie..
-Chcesz iść tam dalej ze mną?- w jego oczach pojawiła się iskierka Nadziei.HOPE
-Nie jestem jeszcze taka chamska. A teraz wybacz, muszę iść na zajęcia. Do zobaczenia.. później.Pa Zayn!
-Pa Hass-opowiedział mi mulat. Odwróciłam się ostatni raz w kierunku chłopaków. Malik przeszedł obok Harrego, lekką trącąc go ramieniem. O nie.. Wywołałam między nimi wojne...
Szybkim krokiem weszłam do klasy, gdzie od razu nauczycielka zaczęła lekcje.. Muszę to sobie wysztko przemyśleć..Co chciał mi Zayn powiedzieć? Nie chce żeby prowadził jakąkolwiek wojnę z Harry. Za bardzo mi zalezy na nich obydwóch.. Za bardzo.
Zbliżała się wielka przerwa. Czyli wszyscy spotkamy się w jednym miejscu. Żeby żadnemu z nich nie przyszło coś głupiego do głowy.
Gdy byłam prawie pod stołówką obok mnie pojawił się Zayn.
-Jak tam lekcje Malik?
-Umm dobrze. Do której dzisja masz Hass?
-Mam jeszcze jedną lekcje. Wiesz Vans'a nie ma w szkole.
-Zzdroszczę Ci!. A ta impreza to o której się zaczyna ?
-o 19 .
-Przyjadę po ciebie, okej ?
-Jasne. Chodźmy już do naszego stolika. A! Zayn, proszę Cie bez żadnych scen, dobrze?
-...Dobrze
-No to chodźmy. -wzięłam chłopaka pod rękę, na co ten się szeroko uśmiechnął.
Nasz miejscówka była prawie cała zajęta. Brakowało tylko nas. Harry, gdy zobaczył mnie i Zayn'a w tej pozycja, lekko się..wkurzył.
-Co tam ?- zapytał siadając obok Nialla. W moje ślady poszedł Zayn, który usiadł obok mnie.
-Aa,dobrze Hass. Właśnie rozmawialiśmy o jutrzejszym wyjeździe.To jak rozdzielamy pokoje ?-zapytał się Niall'er
-Umm, jak chcecie.
-No to w jednym domku ja z Tom'em, umm Ellie z ...?
-Ze mna!- wyrwał się blondyn
-No dobra-powiedziała uśmiechnięta Ellie.
- W drugim ja z El i Hass z Harrym!-powiedział uradowany Lou. Zapomniała, ze się na to zgodziłam.. Szlak!
-Niby dlaczego z Harrym?-zirytowany Zayn nie wytrzymał.
-Już się wcześnie zgadaliśmy Malik-wytłumaczył mu Lou
-No a w trzecim ja z Dan, Pezz i Malikeim. Uzgodnione.-przerwał w samą porę Liam.
Zayn przekręcił głowę nie wierząc w to co sie dzieje.
-Dobra wyjeżdżamy o 15 z pod domu.. Hass?
-Okej.-wszyscy się zgodzili z propozycją Carls.
-Wiecie co, ja chyba już lecę..Mam ostatnią lekcje i od razu wezmą sobie teraz rzeczy To do zobaczenia jutro .
-Do zobaczenia wieczorem Hass!-wykrzyknął Zayn.
-Jak to wieczorem?- Harry nie wiedział o tym, że Zayn idzie razem z nami.Ooops! Zaczyna się..
-Idę razem z Hass wieczorem na impreze... No i ty chyba też, ale jeśli nie chcesz to nie musisz..-prychnął mulat.
-Zayn uspokój się..Prosze. Harry będziemy czekać na miejscu. Bądź na 19, paaa
Wyszłam ze stołówki kierując się do mojej szafki. Gdy zaczęłam w nie układać książki poczułam ciepły oddech na moje skórze. Szybko obróciłam się, i zobaczyłam Haze.
-Wybacz mi , proooszę.Przeczytałaś mojego sms'a , no wiesz o czym?
-Harry, po prostu ..twoje słowa mnie zraniły. Jak mogłeś tak pomyśleć?
-Możemy teraz o tym porozmawiać? Nie chce czekać do imprezy.
-Dobrze masz... -popatrzyłam na telefon- 3 minuty.
-Dobra wystarczy mi tyle ..Przysięgam, nie to miałem na myśli. Nigdy bym się nie odważył tak pomyśleć, a co dopiero powiedzieć..Po prostu.. jesteś zbyt idealna Has- wyszeptał zmysłowo moje imię.
-Nie jestem..Hazz, nie jestem..
-Jesteś. Nie wiem dlaczego, ale nie masz nawet małego minusa, widzę tylko same pozytywy w twojej osobie..Po prostu.. Zależy mi na tobie. Bardzo.
-To jest bardzo miłe Harry...Przepraszam,że na ciebie tak naskoczyłam..Przykro mi.
-Nie, to ja przepraszam z całego serca. Zapomnijmy o tym, co ty na to ?
-Zapomnijmy-wtuliłam się w jego ciało. Uwielbiam jego zapach, Jest taki zmysłowy, pociągający..Nie potrafię się na niego długo gniewać.
-Hass, przyjechać po ciebie wieczorem?
-Ohh ...Zayn już mi to za proponował..
-Aaa rozumiem.To do zobaczenia wieczorem.-Harry pocałował mnie w policzek. Czyli znów wszystko jest w porządku. Brakowało mi tego.
-Paa Harry.
No i poszłam na ostatnia lekcje. Zleciała bardzo szybko. Nawet się nie obejrzałam byłam już w domu i szykowałam się do imprezy. Znalazłam jakąś kieckę , którą powiesiłam na szafie by móc później się przebrać. Weszłam na TT, i zaczęłam trochę odpisywać followers'om . Dzięki mojej ciociu jestem tak jaby sławna ? Matko.. Czasami w centrum handlowym jakieś dziewczynki proszę mnie o to żeby w ich imieniu napisać do ich idoli.. .
Gdy skończyłam odpisywać, była już prawie 18.Szybko wstałam wzięłam prysznic i nagrzaną prostownicą zaczęłam prostować moje włosy. Gdy skończyłam poszłam założyć czarną koronkową bieliznę a na to moją sukienkę. TO
Dokładnie o 18:40 Zayn zaparkował swój samochód pod moi domem.Szybkim ruchem zabrałam torebkę i zeszłam na dół. W kuchni zostawiłam karteczkę, ze wyszłam na impreze. Kate nie ma nic przeciwko moim wyjściom, ale jak ona to mówi, ze mam się bawić 'Z umiarem'.
Zamknęłam dom i kierowałam się do samochodu Malik'a.
-Hass jak zawsze piękna. Uwielbiam te twoje sukienki.-na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech.
-Ohh zamknij się Zayn! Jedźmy, bo się jeszcze spóźnimy.
-Dobra,dobra... wsiadaj Hassy- otworzył drzwi jak przypadło na prawdziwego dżentelmena.
Na miejsce dojechaliśmy w ok 20 minut.
-Wchodzimy do środka ?- staliśmy na dworze, czekając na Hazze, co lekko irytowała Zayn'a.
-Jeśli chcesz to idź Zayn, ja ne niego poczekam.
-Na pewno ?
-Tak. I mam prośbę. Pogódź się z nim, dobrze? Zależy mi na tym Zayn.
-Dobrze, ale robię to tylko dla ciebie. Będę czekał w środku...
-Okej.
Czekam na niego już z 15 minu a jego dalej nie ma.Postanowiłam do niego napisac sms'a.


I nic. Nawet na głupiego sms'a nie odpowiedział...Nagle poczułam sa swoich ramionach czyjąś marynarkę. Obróciłam się szybko i zobaczyłam Harrego, który mi ją zakład.
-Mam nadziej , ze ci jest już cieplej- posłał mi ten swój jeden  z wielu przepięknych uśmiechów.
-Myślałam, ze już nie przyjdziesz..
-Zastanawiałem się, czy..nie będę wam przeszkadzał..
-Harrry nigdy! Czekałam na ciebie. Dziaj chce z tobą się bawić.. Widzisz teraz tu gdzieś Zayn'a? Nie. On już wolał zacząć swoją balangę beze mnie. Jak zawsze..
-Dziękuje.
-Za co ?-nie wiedziałam o co mu chodzi.
-Za to, że ..że po prostu jesteś Hass.-Styles mocno mnie przytulił. Oddałam uścisk i trwaliśmy tak długo, aż ktoś nie zaczął wołać, żebyśmy wchodzili do środka bi impreza się rozkręciła.
-Chodźmy.-chwyciłam chłopaka za rękę i wprowadziła go do budynku.
Cały dom bractwa był wypełniony ludźmi. Dziewczynami, chłopakami którzy już byli prawie pijani. Szybcy są.
-Napijemy się czegoś?-z rozmyśleń wyrwał mnie głos Hazzy.
-Umm Jasne,
Razem przenieśliśmy się do kuchni, gdzie było rozstawione wiele alkoholu.
-Na co masz ochotę Hass?
Może na początek zwykły sok z wódką?
-Jasne.-chłopak nalał do dwóch szklanek cieczy. Następnie podał mi jedną i napiłam się łyka-Mocne..Dałeś dużo wódki Styles. Chcesz mnie upić od razy ?Hymm?0pytałam żartując sobie z niego.
-Rozgryzłaś mnie. -przysunął się do mnie po czym stuknął nasz szklanki- To zdrowie-
-Zdrowie-opróżniłam całą szklankę do końca.Harry oparł oby dwie ręce miedzy moimi biodrami na stole. Byłam przyparta przez niego do mebla.
-Bardzo mi się podoba twoja sukienka..Hass.-szepnął mi zmysłowo do ucha.Po moim ciele przeszły ciarki.
-Umm , dzięki..
-Zatańczysz?-nasze poczynania przerwał pliskiwy głos jakiejś laski. Ta, blondynka w czerwonej obcisłej sukience.Chłopak popatrzył na mnie, jakby pytał się o pozwolenie.
-Idź, jakby coś to będę gdzieś w pobliżu.
-Okej, zaraz wracam.
Harry oddalił się z blondynką na parkiet w salonie.Przez chwilę przyglądałam  się mu, a ten wysyła mi błagalne spojrzenia, żebym go od niej oderwał. Zaczęłam się śmiać z niego, i kręciłam przecząco głową. Nasz kontakt wzrokowy przerwał chłopak, który obok mnie oparł się na stole.
-Co tam Hass?-Jake.
-Dobrze. Świetna impreza.
-Dzięki.Chcesz się czegoś napić ? Może coś mocnego ? Co Hass?
-Jasne, nalewaj.
Chłopak napełnij moją szklankę mocnym alkoholem następnie podając mi.
-Do pełna Hass.
-Do pełna...-wypiłam całą zawartość. Czułam jak mój organizm w środku płonie. To na prawdę było mocne. Nawet się nie zorientowałam, że byłam już mocno wstawiona. Po wypiciu wielu szklanek, przeprosiłam Jake'a, pod pretekstem poprawienia makijażu. Weszłam na pierwsze piętro willi, poszukując łazienki.Przeszukująć piętro, napotkałam wiele bar zabawiających się..Matko.  Gdy miałam otwierać następne drzwi ktoś od tyłu chwycił mnie  za biodra.Nieznajomy zaczął składać małe pocałunki na mojej szyi.
-Hass, szukałem Cię...-wyszeptał seksownym głosem .
~~~~~~~~~~~~~~~~
Harry czy Zayn ? #Zagadka dla was!
-

6 komentarzy:

  1. Zabije Cię za to, że kończysz w takich momentach!!!!! Rozdział boski! Czekam z niecierpliowścią na kolejny!! :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, ze ci się podoba! :) x
      Postaram się może dzisiaj dodać kontynuację..ale wszystko zależy od was.. ! :) xx

      Usuń
  2. A jejku !!! :) Prosze dodaj jak najszybciej nowy rozdział !! :)
    Ten Harry jest taki słodki, romantyczny, Piękny, miły... awww :*
    Chce zeby to był Harry !!! Proszę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty !!! przepraszam za słowo .
    Kiedy dodasz następny ???

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mogłas śkończyć w takim momencie !!!??? Oby to był Harry :P
    Rozdział mega !! <3 wgl kocham ttwojego bloga :P <3
    Harry jest naprawde miły dla Hass :* Awww uroczo !! :) Kiedy dodasz następny bo nie moge się ju doczekać next !! <3

    OdpowiedzUsuń