-Hejka Hass- pierwza z dziewczyn przytula mnie, dodając- coś dzisaj wcześniej się wyrobiliści- razem w 3 wybuchliśmy ze śmiechu, czego za bardzo nie rozumiał ledwo co przytomy Zayn. Taa
-Wiecie, mój wujek mówił, że będziemy mieć nowego kolege na angielskim-pusciła mi oczką El-Mam nadzieje, że nie będzie jakimś nudziarzem..-westchnęła El,
-Elenaor ty masz Lou !-skarciłam ją wzrokiem, po czym razem wybuchliśmy śmiechem.
-Wiem, wiem . Ale myślię o tobie, powinnaś być mi wdzieczna - powiedziała z uśmiechem na twrzy
-Dobra koniec tych babskich pogaduszek i chodźmy na lekcje-powiedział troche zirytowany Zayn. Co mu się stało ?
-Okej, chodźmy..-powiedziałam po czym razem weszliśmy do klasy i zajęliśmy nasze ławki na końcu klasy.
Po 10 minutach do klasy wpadł spóźniony chłopak. Miał brązowe loki, był ubrany w markowe ciuchy..
Po chwilii podziwiania jego idealnej sylwetki, jego tęczówki napotkały moje. Miał zieleone, piękne oczy..Gdy tak na siebie spoglądaliśmy, Zayn dźgnął mnie w żebra, po czym obudziłam się z transu.Nieznajomy uśmiechnął się do mnie , następnie kierując się w moją stroną. Fala gorąca uderzyłe we mnie.
Cgłopak usadowił się obok mnie, gdzie była wolna ławka. Czułam jego wzrok na sobie, choć tego nie widziałam. El wraz z Carl puściły mi oczko. O co im do cholery chodzi ?!
-Dobrze, to jest nasz nowy uczeń, Harry Styles. Mam nadzieje, że się szybko zadomowi.No to wracamy do czytania fragmentu..-powiedziała nauczycielka po czym zasiadła za biurkiem.
Chłopak, który mnie zaczarował miał na imię Harry... Pieknie, jak jakiś bóg. Czuję,że na mojej twarzy pojawiły się wypieki. Szybko powróciłam do czytania danego fragmetu, spoglądając ostani raz na Harrego. Znów nasze oczy się spotkały. Tym razem odwzajemniłam uśmiech.
Po 45 minutach męki zadzwonił dzwonek.
Wraz z El i Carl oraz Zaynem udaliśmy się na stołówke, gdzie codziennie wszyscy razem się spotykamy.
Wchodząć do pomnieszczenia zauwazyłam siedzące prz stoliku Dan, Ellie, Liam'a oraz Pezz. Lou i Nialla jeszcze nie było.. Ciekawe co przeskrobali.
-Hej-powiedziałam do grupki przyjaciół.
-Hey-odpowiedzieli chórem.
-Gdzie jest Lou i Niall ?- zapytałam, siadając obok Ellie
-Umm, poszli coś załatwić.-odpowiedział niepewnie Pezz
-Ahaaa- po chwilii w głównych drzwiach wyłonili się Lou, Niall....i Harry. Znów posłał mi przepiękny uśmiech. Zay, który siedział obok mnie nie wiedział o co chodzi.
-Hejka laski!-przywitał się jak zawsze uradowany Louis
-Przedstawiamy wam nowego kolege! Harry Styles. Harry a to nasza paczka-wskazał rękoma na naszą grupkę
-Yy Hej. Jestem Harry-uśmiechnął się przyjaźnie do nas
-No to tak ! To jest El, moja dziewczyna-skazał na brunetkę- to Liam, jego dziewczyna Dan, Pezz, Carly, Ellie..-przerwał mu Zayn
-Hass i Zayn-powiedział obejmując mnie ramieniem z dziwnym uśmieszkiem na twarzy. Mina styles'a zrzedła.. O co tu chodzi ?
-Siadaj, jest dużo miejsc-powiedziałam do niego zachęcająco. Chłopak usiadł naprzeciwko Zayn'a.
-Skąd przyjechałeś ? - zapytał mulat
-Umm. z Holmes Chap..- nie dokończył, gdyż nie jaki Malik mu przerwał
- A byłem tam.- powiedział, po czym pocałował mnie w policzek i spytał co chce do jedzenia. T o nie jest mój kumpel Zayn! Co się z nim stało ?!
-Weź mi jakieś frytki i colę.-odpowiedziałam trochę zażenowana
-Okej, zaraz wracam Hass-
- Umm Harry , sam tu mieszkasz czy z rodziną ?-zapytał Liam
-Sam. Mam własne mieszkani-powiedzial z uśmiechem na twarzy lokers.
-Hass, mam małą prośbę, nie dałabyś mi dopisać matmy ?- przerwał nam rozmowę Nialler, który jak zawsze nie ma zadania!
-Oczywiście Nialll. Ale następnym razem ty zrobisz mi zadanie z muzyki. Umowa stoi ?-spytałam
-Jasnę! Takie coś to ja lubie! Dobra, a teraz dawaj zeszyt , bo zaraz mam matme-podałam blondynowi mój zeszyt, po czym zauwazyłam że Zayn zbliża się z frytkami, colą i dla sebie jakimś zestawem
-Proszę-
-Dzięki Malik.-uśmiechnęłam się do niego szeroko, po czym zaczełam jeść.
Podczas posiłku lepiej poznaliśmy Harrego, który bardzo dużo opowiadał o sobie. Nawet multa go zaakceptował.
-Dobra, ja spadam na lekcje. Do zobaczenia po szkole ludzie!-powiedziała wychodząć ze stołówki.
5 godzin później
Wychodzę przed szkołe gdzie czeka na mnie Ellie.
-Gdzie reszta ?- zapytałam rozglądając się za przyjaciółómi
-Zayn ma jeszce 2 h, Lou wraz z El poszli na kawę,Liam, Dan i Carly mają jeszce 1h.-odpowiedziała moja 'siostra'
Właśnie miałam jej coś odpowiedzieć, lecz głos za mna mi przerwał
-Hejka dziewczyny- powiedział radośnie Harry- Umm skończyłyście już ?-zapytał stoją obok mnie
-Tak. Własnie wracamy do domu.-odpowiedział Ellie- O mój tata.. Co on tu robi ?
-Chyba po ciebie przyjechła El, głuptasie-powiedział śmiejąc się z niej, po czym do mnie dołączył Hazz
-Okey, to ja spadam. Do zobaczenia!
-Paa-odpowiedzieliśmy jej razem z Harrym.
Przez chwilę staliśmy w ciszy.Postanowiłam ja przerwyać
-Dobra.. to ja spadam. To do jutra Harry .-powiedziałm mu , po czym zaczełam iśc do domu.
--umm.,, Hassy, zaczekaj !-obróciłam się na piecie, czekając na jego reakcję
-Mogę cię odwieźć, jeśli nie masz nic przeciwko...-powiedział niepwenie, bojąc się mojej odpowiedzi.
-Masz samochód.?
-Tak, tam stoi.-powiedział z uśmiecham na twarzy wskazując na czarnego Land Rover'a.
Sczenka mi opadał. Jak taki chłopak, może mieć włane auto.. Chyba że jego rodzice byli dzinia.
-Więc ?-zapytał pewniej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz