czwartek, 21 listopada 2013

Rozdział 2

-Więc ?
-Um.. Oczywiście!
Razem poszliśmy w kierunku samochodu chłopaka.Chciałam już otworzyć drzwi do auta, jednak chłopak ubiegł mnie pokazując że  mogę teraz wsiąść.
-Dzięki-odpowiedziałam mu z uśmiechem na twarzy.
Po paru minutach ciszy, chłopak przerwał ją pytając gdzie ma jechać.
-Mieszkam na Green SHasen.
-Okej, wiem gdzie to jest- odpowiedział uprzejmie.-Yy Hass, Zayn to twój.. chłopak ?-zapytał niepewnie.
-Co? Nie! On nie jest moim chłopakiem, to po prostu...najlepszy przyjaciel. Ze wszystkich z nim najlepiej mi się gada. Tylko tyle..
-Rozumiem- na jego policzkach pojawiły się przepiękne dołeczki. AWW!
-Mogę wiedzieć, dlaczego tak pomyślałeś??- zapytałam obracając się przodem do niego.
-Tak tylko.. Po prostu wyglądaliście jak para.....
-Ahhh. No to  teraz wiesz, że nie jesteśmy razem.- przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy.
-Pewnie.-powiedział szeptem nie odrywając ode mnie wzroku. Dobrze, że staliśmy na poboczu. Właśnie, jesteśmy już na miejscu !
-Umm Harry..
-Tak ?
-Tutaj mieszkam-powiedziałam ze śmiechem na twarzy- dzięki za podwózkę.No to.. do jutra!-powiedziałam odpinając pas.
-Do zobaczenia Hassy.-wysiadłam z samochodu machając na pożegnanie.
Dochodząc do furtki willi mojej ciotki usłyszałam za sobą głos loczka.
-Hass.. mam małą prośbę..- powiedział stając na przeciwko mnie
-Tak ?
-Mógłbym dostać twój numer telefonu ?- zapytał z nadzieją
-Yyy Jasne, oczywiście ! To daj mi swój telefon to ci go zapiszę.-Chłopak wyciągnął z kurki Iphon'a, po czym wystukałam swój numer telefonu.-
Proszę.
-Dzięki, to.. ja będę leciał. To do jutra- podszedł do mnie całując mnie w policzek.Czy on właśnie mnie pocałował w policzek?! Twarz chłopaka przybrała różowe kolory, po czym szybko ruszył w kierunku samochodu.
Chłopak zniknął z widoku odjeżdżając swoim samochodem. Po chwili gdy przytomniałam weszłam do domu. Jak zwykle cioci nie ma w domu.Postanowiłam, że zamówię sobie pizze na obiad, bo przecież kochana Hass nie umie gotować. Taa.. trzeba będzie na tym popracować, bo za niedługo będę wyglądać jak dwudrzwiowa szafa, jeśli będę
tyle jadła tych fast foodów.
4 godziny później.;
Skończyłam odrabiać zadania i się uczyć więc postanowiłam wejść na Twitter'a. Odkąd mieszkam z moją SŁAWNĄ i  bardzo poważaną ciotką mam bardzo dużo followersów. Za niedługo będzie ich 1mnl! Matko..
Moje rozmyślenia przerwał dźwięk nadchodzącego sms. Numer był nieznany.


Po tej jakże długiej konwersacji z Harrym, zadzwoniłam do mamy by weszła na Skype'a. Gadałyśmy aż do 23. Tęsknie za rodzicami i rodzeństwem, ale spotykamy się co 2 tygodnie, więc nawet często widujemy się na taką dużą odległość.
Gdy skończyłam brać prysznic poszłam się przebrać w niebieski szorty i i biały podkoszulek na ramiączkach, po czym położyłam się na łóżku. Po 2 minutach mój telefon zaczął  wibrować. To był sms od Harrego.
Zasnęłam po 10 minutach. Nawet nie chce myśleć co będzie jutro. Czuje , że coś się wydarzy....

2 komentarze:

  1. Zostawiłaś mi link na fucking-need-you to jestem.
    Blog zapowiada sie fajnie. Historia wydaje sie trochę oklepana ale jestem w stanie to przeżyć ponieważ masz fajny sposób pisania. Wciągający.
    Opisy nie są meczące. Jedyne co mi przeszkadzało to te screeny tzn godzina na nich. Ale to fajny pomysł. Urozmaica tekst i nie zanudza.
    Czekam na to jak dalej to rozwiniesz. To dopiero 2 rozdział a juz czuc iskierki pomiedzy Haroldem i Hass.
    Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń